Final Fantasy IV: Różnice Jap-Ang   Wersja do druku

Różnice jap-ang...

autorka: Sephiria, przy współpracy z Lucrecią

...czyli między wersją japońską a angielską

O tym, że istnieją istotne rozbieżności między oryginałem a tłumaczeniem, nie trzeba nikogo przekonywać. Nie chodzi tutaj tylko o przełożenie dialogów, z języka japońskiego na angielski, lecz także o wiele zmian wprowadzonych w przetłumaczonej wersji. Część z nich można śmiało określić nazwą "cenzura", kolejne modyfikacje wprowadziły szeroko idące zmiany w rozgrywce. W efekcie tych przemian, wydana w Stanach Zjednoczonych przełożona gra, bardzo odstaje od pierwowzoru i na tle oryginału wypada niezbyt ciekawie.

Celem tej sekcji jest omówienie tego, co dodano bądź odjęto, wydanej jako Final Fantasy 2, amerykańskiej Final Fantasy 4 i jaki wpływ ma to na rozgrywkę, w porównaniu do oryginału. Na końcu dokonamy oceny, który wariant jest korzystniej wybrać (i nie będzie grzechów odpuszczenia, oj nie ;). Jak wspomniałam wcześniej, zmian jest dużo i dotyczą wielu aspektów gry, a każda ma mniejszy lub większy wpływ na zabawę. Po kolei omówię wszystkie modyfikacje, które udało mi się zauważyć podczas grania w obie wersje gry, a także tłumaczenie dokonane przez fanów FF.

Zanim przejdę dalej, chcę uprzedzić osoby które nie grały, że niniejszy tekst może zawierać drobne Spoilery. Starałam się je zaznaczyć oraz unikać podawania ważnych szczegółów, ale chociażby wzmianka o wątku miłosnym Cecil-Rosa lub legendarnym Programmer's Room, może w niewielkim stopniu popsuć frajdę z odkrywania fabuły. Decyzję o czytaniu dalej pozostawiam każdemu do podjęcia indywidualnie. Dość lania wody, czas na konkrety.

1. Cenzura

Z niewiadomych zupełnie przyczyn, wycięto lub ocenzurowano kilka fragmentów w grze, chociaż nie było zupełnie żadnego powodu, by taką operację przeprowadzić. Nie niesie to może ze sobą zbyt wielkiego uszczerbku dla fabuły, nie mniej zakłóca przekaz opowiadanej historii i wprowadza poczucie sztuczności. Mam tu na myśli przede wszystkim: słynny Programmer's Room oraz wątek miłosny Rosy i Cecila, ale jest też kilka innych momentów, które także ucierpiały. Omówmy je po kolei:

buzi_buzi :P



Więcej przejawów cenzorskiej ingerencji Amis się nie dopatrzyłam, choć nie wykluczam, że mogą jeszcze takie być, a umknęły mojej uwadze. Sama cenzura nie jest może taka straszna, ale (jakby nie było) ujęła nieco uroku historii z Final Fantasy 4. To jednak nic w porównaniu z tym, co teraz zaprezentuję.

2. Zmiany systemu rozgrywki

Największe różnice między obiema wersjami, widać przede wszystkim na polu systemu rozgrywki i to sprawia, że amerykański wariant drastycznie odbiega od japońskiego pierwowzoru. Przerobiono tu praktycznie wszystko, od stopnia trudności walk zaczynając, na kastrowaniu i upraszczaniu systemu zdobywania czarów kończąc. W tym miejscu, z ust wielu fanów Final Fantasy 4 powinno paść wiele gorzkich słów, pod adresem ludzi odpowiedzialnych za ukazanie się FF 4 na rynku amerykańskim, bo to, co zrobiono z tą grą, zasługuje tylko na potępienie. Aby nie być gołosłowną, zaraz przedstawię dowody popełnionych "zbrodni" ;). Proszę bardzo:

Spora część z wyżej wymienionych pozycji nie była użyteczna - Focus, False Tears, Recall, Endurance i Spirit Wave, zdarzyło mi się raz, może dwa użyć, by zobaczyć co to jest i na tym był koniec. Dla kontrastu, pozostałe zdolności(Build Up, Pray, Medicine i Darkness) często się przydawały, niekiedy ułatwiając zacięte starcia(chociażby Yang i jego Build Up w walce z Magus Sisters). Ogólnie bilans wychodzi na niewielki plus, więc można było te zdolności spokojnie zostawić, zwłaszcza że nikomu nie przeszkadzały. Źle się stało, że postanowiono usunąć je z gry, bo zubożono w tej sposób oddane do dyspozycji gracza postacie.

Na tym, stety lub niestety (bo spustoszenie dokonane przez Amis jest ogromne), kończy się lista zmian dokonanych w systemie gry, lecz to jeszcze nie koniec naszego wywodu. W zanadrzu mam jeszcze dwie inne kwestie i przejdę teraz do jednej z nich.

3. Tłumaczenie

Nie omieszkam wykorzystać taką okazję, by nie zostawić na tłumaczach suchej nitki. Jakość przekładu z japońskiego na angielski pozostawia sporo do życzenia - zmieniono wiele nazw, część jak zwykle wycięto, ocenzurowano też niektóre dialogi. Na usta aż ciśnie się ponownie: "dlaczego, komu oryginalne słownictwo przeszkadzało?". Najwyraźniej nadgorliwym amerykańskim cenzorom, jednak nie dawało to spokoju, wiec zrobili po swojemu. Zanim zobaczmy co tym razem nabroili, wyjaśnię kwestię (R/L). Otóż, Japończycy obie litery czytają tak samo, więc mimo, że w alfabetach jest R (Ra, Ri, Ru, Re, Ro), to zależnie od kontekstu, sylaby czytamy wymawiając R lub L - podobnie rzecz się ma z B i V. Teraz, gdy to mamy omówione, przyjrzyjmy się grzechom tłumaczy:

W. Japońska W. Amerykańska
Goblin Imp
Ifrit Jinn
Mind Flayer Mage
(Mist) Dragon Mist
Ramuh Indra
Summon Nazwa ataku jap(*) Tłumaczenie
Bahamut Mega Furea Mega Flare
Bomb Jibaku Self-Destruct
Chocobo Chiokobokikku Chocobo Kick
Ifrit Jigoku no Kaen Hell's Flame
Goblin Goburin Panchi Goblin's Punch
Leviathan Tsunami Tsunami
Mage Maindo Burasuto Mind Blast
Mist Dragon Kiri no Buresu Breath of Mist
Odin Zantetsuken Steel-bladed Sword
Ramuh Sabaki no Ikazuchi Bolt of Judgement
Shiva Fubuki Blizzard
Sylph Kaze no Sasayaki Wind's Whisper lub Whisper of the Wind
Titan Daichi no Ikari Earth's Fury

W tym miejscu, bardzo dziękuję mojej przyjaciółce Lucrecii za pomoc w tłumaczeniu z japońskiego na angielski - Luukurecia-sensei doumo arigatou @^_^@.

Nazwa jap (*) Tłumaczenie Amerykańska wersja
Misuto Doragon Mist Dragon Mist D.
Jiineralu General Officer
Baronhei Baron Guard Soldier
Mozabomu Mega Bomb MomBomb
Sukarumirio-ne Scarmiglion Milon/ Milon-Z
Monkusou Monk Karate Man
Dogu Dog Sandy
Magu Mag Cindy
Ragu Rag Mindy
Calukoburi-na Calcobrina Calbrena
Hakase Doctor Lugae
Lugeie Lugae-eh Lugae (druga walka)
Gattaimeka Combined Mechanism Balnab-Z
Demonzuuo-lu Demon's Wall Evil Wall
Seigyosisutemu Control System CPU
Geigekisisutemu Attack System Attacker
Boueisisutemu Defence System Defender
Hakuryuu Oak Dragon Pale Dim
Da-ko Bahamu-to Dark Bahamut Wyvern
Lunazaurus Lunasaurus D. Lunar
Taidariasan Tidariathan Ogopogo
*w Hiraganie/Katakanie

Inne określenia czarów - również tutaj da się zauważyć mocne potknięcie. Sporo zmian, nieadekwatnych do oryginalnych nazw i choć znalazło się kilka przykładów, gdzie tłumaczenie jest lepsze, to jednak ogółem wypada to kiepsko. Chociażby rzuca się w oczy wycięcie systemu stopniowania zaklęć, który wrócił do serii dopiero w Final Fantasy 8 (czyli podstawowy poziom, "-ara" jako drugi level i "-aga" jako najwyższy stopień). Przyjrzyjmy się temu z bliska - najpierw Biała, a później Czarna Magia:

Biała Magia (White Magic)
Zapis w Katakanie Tłumaczenie W. Amerykańska
Areizu Araise Life2
Deisupelu Dispel Brak (Dummy)
Esuna Esuna Heal
Heisuto Haste Fast
Ho-ri Holy White
Kealu Cure Cure1
Kealura Cura Cure2
Kealuda Curada Cure3
Kealuga Curaga Cure4
Konfuyu Confuse Charm
Levitato Levitate Float
Minimamu Minimum Size
Purotesu Protect Brak (Armor)
Raibura Libra Peep
Refuleku Reflect Wall
Reizu Raise Life1
Sailesu Silence Mute
Telepo Teleport Exit

Czarna Magia (Black Magic)
Zapis w Katakanie Tłumaczenie W. Amerykańska
Asupiru Osmose Psych
Baio Bio Virus
Bureiku Break Stone
Bulizado Blizzard Ice-1
Burizara Blizzara Ice-2
Burizaga Blizzaga Ice-3
Dejon Dejon Warp
Desu Death Fatal
Faia Fire Fire-1
Faiara Fira Fire-2
Faiaga Firaga Fire-3
Furea Flare Nuke
Poizun Poison Venom
Sanda Thunder Lit-1
Sandara Thundara Lit-2
Sandaga Thundaga Lit-3
Sulipulu Sleepel Sleep
Torunedo Tornado Weak

Nieciekawie to wygląda, prawda? Hm, trudno zatem będzie ci pewnie przyjąć fakt, że to jeszcze nie koniec. Na zakończenie zostawiłam sobie jeszcze jedną drobną kategorię.

4. Inne niewielkie różnice

To już ostatnia, dośc mała grupa modyfikacji, które nie mają zbyt wielkiego wpływu na rozgrywkę. Nie mniej warto o nich wspomnieć, bo takie drobiazgi zawsze interesowały fanów Final Fantasy i stanowią swoistą ciekawostkę. I tak mamy tutaj:

To tyle, jeśli chodzi o takie drobiazgi - nie robią żadnej lub istotnej różnicy podczas rozgrywki, ale jak zawsze małe jest piękne i zawsze cieszy. To była też ostatnia kategoria zmian, wprowadzonych przy wydawaniu Final Fantasy 4 w Stanach Zjednoczonych, zatem czas na podsumowanie.

Proszę wstać, S... Sephi idzie

Tak tak, czas na sąd, który zapowiadałam na początku tekstu. Będzie to ocena obu dostępnych wersji językowych i oczywiście nie ma mowy o grzechów odpuszczeniu - w końcu obietnica, to obietnica (a poza tym muszę dbać o reputację twardej i bezwzględnej :P).

Po przeczytaniu wykazu zmian, sam/a widzisz, jak bardzo oba warianty gry się różnią, co zresztą miał pokazać ten tekst. Pomimo największych wysiłków, nie zdołałam być w 100%-tach  obiektywna, ale chyba w przypadku żadnej Final Fantasy, fani tej sagi tacy być nie potrafią. Pozostaje jednak pytanie, co zrobić dalej, mając do wyboru dwie wersje, każda z wadami i zaletami. Wyboru musisz dokonać samodzielnie, ale pozwól, że streszczę nieco to, co przemawia za i przeciw każdemu wariantowi.

Oryginalna japońska gra jest trudniejsza, przez co bardziej atrakcyjna dla gracza, bo przecież zabawa tkwi w tym, by gra była wyzwaniem i rozrywką zarazem - łatwy program tego nie zapewni. Z drugiej strony, prostszy wariant amerykański nadaje się dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze światem Ostatecznej Fantazji. Na plus należy zaliczyć oryginałowi nieporównywalnie większą liczbę przedmiotów, oferujących wiele nowych możliwości, jak choćby zaklęcia w artefaktach, czy maksowanie statystyk postaci, bądź kompletny zestaw czarów Białej i Czarnej Magii. Tego w amerykańskiej wersji zabrakło i pod tym względem można zaryzykować stwierdzenie, że mimo iż wydana w Amilandzie Final Fantasy  4 (aka FF 2) powstała później, to wygląda jak niedopracowana beta japońskiego majstersztyku. Z kolei za tłumaczonym programem przemawia to, że jest w języku angielskim, tym najbardziej używanym na świecie, dzięki czemu szersze grono odbiorców ma szansę zagłębić się w opowiadaną historię. Angielski przekład ma niestety wady - oprócz niezbyt dobranego słownictwa, został poddany cenzurze, co też odbija się na sposobie przekazu fabuły. Mimo wad, ze względów praktycznych, to właśnie wersja US zdaje się być lepszym wyjściem.

Widać, że oba rozwiązania nie są doskonałe, bo oferują coś, kosztem czegoś innego. Do niedawna, z żalem musiałabym polecić większości fanom ułomną wersję amerykańską, bo zdecydowana większość z nich nie miałaby szans wynieść niczego konkretnego z grania w oryginał, z racji nieznajomości japońskiego. Na szczęście pojawiły się dwie kolejne opcje, które ogromnej społecznością graczy dają szansę zaczerpnięcia wszystkiego, co jest najlepsze w japońskiej, jak i amerykańskiej wersji.

Trzecia (i pierwsza z dwóch nowych) możliwość to fanowska nakładka tłumacząca japoński oryginał. Grupka fanów postanowiła poświęcić swój czas i dla dobra wszystkich miłośników Final Fantasy stworzyła własne tłumaczenie tekstu japońskiego na angielski, BEZ CENZURY. Położyłam na tej łatce swoje łapki, zaktualizowałam japoński oryginał i tak zmodyfikowaną grę przeszłam jeszcze raz.. Teraz po pokonaniu Zeromusa i przejrzeniu wszystkich dialogów w wiernie przetłumaczonym wydaniu, mogę tylko powiedzieć: "brawa dla FF zapaleńców-tłumaczy". Praca tych entuzjastów sprawia, że możesz rozkoszować się pełnowartościową grą bez obawy, że "krzaczki" z kraju Kwitnącej Wiśni to dla ciebie czarna magia, a do tego uświadczysz kilka ważnych dialogów w ich oryginalnej "pikantnej wersji". To jest wyjście, które gorąco polecam, będąc świeżo po skończeniu czwórki w tym wydaniu i pamiętając znakomite tłumaczenie Final Fantasy 5 wykonane również przez fanów FF - nie zawiedziesz się (odpowiedni adres do strony z tym cudeńkiem znajdziesz w dziale Download).

Na ostatnią (i drugą z nowych) opcję na pewno łase będą osoby będące na bakier z językiem angielskim. Otóż na rodzimych stronach poświęconych emulacji można znaleźć spolszczony wariant Final Fantasy 4. Niestety, osobiście go przetestowałam i nie mogę się o nim dobrze wypowiedzieć. Po pierwsze wersja PL to tłumaczona na polski wersja US, a więc ta z wieloma brakami, cięciami i cenzurą. Do życzenia zostawia też bardzo dużo sama jakość tłumaczenia - słownictwo nie jest najlepiej dobrane i część dialogów w praniu wychodzi bardzo sztucznie. Najbardziej jednak razi kardynalny błąd, jaki tłumacze popełnili (i tu Colly z Subfana się pewnie ze mną zgodzi) - przetłumaczono nazwy własne czarów i lokacji, czego się po prostu nie robi. Ponieważ osobiście jestem przeciw wszelkim tłumaczeniom tego typu gier, to by zachować obiektywność, nie poddam spolszczonej FF 4 (US) ocenie (bo byłaby druzgocąca). Informację zamieszczam po to, by dać znać, że na polskiej scenie Final Fantasy też coś się dzieje.

Oto nadszedł kulminacyjny moment - czas na werdykt. W kwestii ocen, sprawa kształtuje się następująco: japoński oryginał byłby niekwestionowanym liderem, gdyby nie bariera językowa, a tak "tylko" drugie, ale mimo wszystko zaszczytne miejsce. O Amerykańskiej Final Fantasy 4, alias Final Fantasy 2 można rzec wiele złego, ale wystarczy tyle: dno, które najlepiej omijać szerokim łukiem. Najlepiej mogę się wypowiedzieć, na temat zrobionego przez fanów sagi tłumaczenia. Ci pasjonaci odjęli się ambitnego zadania zakładając, że nie będzie wycinania istotnych rozmów, czy ich cenzurowania, a słownictwo zostanie dobrze dobrane. W moim przekonaniu spisali się znakomicie, za co przyznaje im pierwsze miejsce i polecam spróbować. Jak wcześniej zapowiedziałam, wspomniana FF 4 PL pozostaje poza rankingiem, ale tym fanom, dla których angielski stanowi przeszkodę, wersji PL chyba polecać nie muszę (i wcale nie zamierzam :/ ). Dla wszystkich pozostałych jedynym słusznym wyborem pozostaje fanowska nakładka na FF 4 JP.

Tym samym dotarliśmy do końca naszych rozważań. Pozostaje mi życzyć Ci dobrej zabawy i mieć pewność, że dokonasz najlepszego dla siebie wyboru. A zatem: dobrej zabawy!


Ostatnia modyfikacja tej strony: 04-11-2005, godz. 13:48